Catherine Zeta-Jones
Uwielbiam Catherine Zetę-Jones - i to pod każdym jednym względem. Nie dość, że jest naprawdę zajebistą aktorka, to na dodatek również przepiękną kobietą - połączenie absolutnie doskonałe. Z pochodzenia jest Walijką. Prywatnie jej mężem jest Michael Douglas, znany aktor, mają dwójkę dzieci. Catherine Zeta-Jones kojarzy mi się nade wszystko z fenomenalnym występem w obsypanym nagrodami musicalu filmowym pod tytułem "Chicago" - o ile zresztą dobrze pamiętam, to za role w tym filmie została uhonorowana statuetką Oscara. W filmie tym zaprezentowała swoje wspaniałe umiejętności - tak taneczne, jak i wokalne. Wszystkie piosenki, które przypadły jej w udziale zaśpiewała sama. Zetę-Jones widzowie kojarzą także z filmem "Legenda Zorro", ale mnie akurat ciężko było się oprzeć wrażeniu, iż w obrazie tym stanowi ona jedynie dodatek do Antonio Banderasa i pełni czysto dekoracyjną rolę. Podobała mi się za to bardzo w filmie "Osaczeni", w której wraz z Seanem Connery zagrali parę złodziei dzieł sztuki.